sobota, 9 sierpnia 2008

Moje mieszkanie

Zakwaterowanie mam świetne. Po pierwsze mieszkam w centrum Kopenhagi i płace za to jeszcze mniej niż niektórzy mieszkający na przedmieściach. Po drugie mam świetną landlaidy, z która jak na razie świetnie mi się żyje. Sama jest z resztą szwedką a nie dunką. Widok na okno mojego pokoju wygląda następująco:

Samo mieszkanie jeżeli nie jest antyczne to co najmniej stare. Sama winda jest z... 1917 roku. Cały zaś budynek pochodzi z XIX wieku. Na początku tygodnia chodziłem wszędzie na piechotę bo miałem na tyle blisko (a komunikacja miejska w Kopenhadze jest makabrycznie droga, bilet jednorazowy kosztuje jakieś 8,5 złotego!).

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ciekawe czy winda spełnia wszystkie wymogi bezpieczeństwa Unii Europejskiej...:)

Hermes pisze...

Prawdopodobnie tak bo jest sprawdzana co dwa lata. Ma nawet system, zabezpieczający dzieci przed wypadkami. Jak w czasie jazdy podchodzi się za blisko drzwi to się zatrzymuje. Serio.